Arthritis>Choroby

Szczepienia kontra niewidzialna transfuzja.

  Podstawowa sprawa o jaką toczy się batalia na tym portalu to zwrócenie uwagi na podstawy immunologii. Antygen i przeciwciało to hasła, które należy poznać aby zrozumieć mechanizm obronny organizmu.  

  Krótki rys historyczny.

  Pierwsze prace pionierów dzisiejszej immunologii dotyczyły odkrycia wirusów i bakterii jak podstawowego czynnika chorób zakaźnych i epidemii. Powstały dzięki temu współczesne nauki wirusologii i bakteriologii. Pionierami byli Pasteur, Koch, Jenner, Fleming i wielu innych. Dzięki szczepieniom i antybiotykom opanowano większość epidemii dziesiątkujących wcześniej całe populacje. Natomiast za ojca immunologii uznawany jest Emil Adolf von Behring bakteriolog pracujący u boku Roberta Kocha. Laureat pierwszej Nagrody Nobla z fizjologii i medycyny. Razem z Japończykiem Kitasato przyczynili się do opisania pierwszych przeciwciał. Przez następne lata okrywano przeróżne właściwości układu immunologicznego. Zarazem jednak nikt już nie ogarniał całości tematu. Skupienie się na bakteriach i wirusach ogromnej rzeszy tak naukowców jak i lekarzy z różnych dziedzin zaślepiło wielu na całkiem inny aspekt powstawania wielu innych chorób. Dodatkowo wprowadzono podział w medycynie na odrębne dziedziny skupione na miejscach występowania objawów i chorób. Co dziś wspólnego ma ginekologia z okulistyką?

  Od momentu zapłodnienia i połączenia materiału genetycznego matki i ojca (biorcy i dawcy) zaczyna się rozwój nowego organizmu. W większości przypadków rodzi się po 9 miesiącach nowy człowiek. Przez kilka następnych miesięcy ssa matczyną pierś i tak pobiera pokarm. W pokarmie tym organizm matki dostarcza niezbędne surowce i substancje do dalszego rozwoju dziecka. O ile przez pierwsze 9 miesięcy przebywania w łonie był otulony specjalnym płaszczem ochronnym, po porodzie styka się z nowym środowiskiem. To środowisko jest niezwykle drapieżne, są w nim wirusy, bakterie i inne czynniki zagrażające jego życiu. U mamusi w środku było 36,6 na zewnątrz jest średnio 20. Ale on po porodzie jest już na tyle rozwinięty że sobie poradzi. Sam stał się stałocieplny. Reguluje swoją temperaturę przez procesy spalania składników pokarmowych w komórkach. Temperatura otoczenia to tylko jeden z wielu czynników zewnętrznych.

  Organizm noworodka ma tylko zaczątek układu odpornościowego. Jego organizm dopiero się uczy jak walczyć z groźnym środowiskiem w którym przyszło mu żyć. Wprowadzono w międzyczasie wiele pojęć i podziałów co jeszcze bardziej zaciemniło obraz działania całego układu odpornościowego.  Podział na odporność wrodzoną i odporność nabytą, zarazem przyznając otwarcie, że jest to podział umowny. Pojawiła się nowa gałąź medycyny – transplantologia. Odkryto działanie głównego układu zgodności tkankowej MHC. Poznano  human leukocyte antigen ( HLA ). Zaczęto doszukiwać się tak dziwnych zależności i współzależności, że do badania i opisywania ich powołano nowe placówki naukowo-badawcze.  

  Człowiek jest jak Pandora z filmu Avatar. Wszystko ze sobą jest powiązane. Wielu lekarzy uważa dzisiaj, że do każdego pacjenta należy podchodzić holistycznie.  Według słownika PWN - medycyna holistyczna «medycyna opierająca się na założeniu, że stan umysłu, ducha i ciała wzajemnie wpływają na siebie i że należy leczyć cały organizm, a nie tylko jego chorą część».

  Co zatem jest tą podstawą reakcji immunologicznej? Przeczytajmy czym jest „szczepienie” od którego zaczęła się ta wyprawa.

  Szczepionka – preparat pochodzenia biologicznego zawierający antygen, który stymuluje układ odpornościowy. Stop. Wyobraźmy sobie na chwilę dorosłego zdrowego mężczyznę. Przez lata jego system odpornościowy wytrenował się w rozpoznawaniu i likwidowaniu wielu zewnętrznych czynników chorobotwórczych zwanych patogenami. Ale ten zdrowy człowiek spotkał wirusa ospy. Jego organizm widzi go pierwszy raz.  Nie zna „typa” , za to ten robi nieciekawą robotę w jego organizmie. Dodatkowo mnoży się i rozsiewa na innych osobników. Nasz bohater choruje, a z „typem” walczą jego przeciwciała. Odniósł drobne rany ale „typa” pokonał. Mówiąc potocznie wyzdrowiał. Inni którzy nie mieli tak silnego układu odpornościowego zarażeni drogą kropelkową polegli w boju. Wirus ich zabił. Żeby choroba się nie rozniosła ogłoszono kwarantannę i wprowadzono obowiązkowe szczepienia. Sztucznie uodparniano osobniki poddane kwarantannie. Niezależnie od tego czy były zdrowe czy miały już pewne objawy działania wirusa.

   Szczepionka z definicji, ciąg dalszy - do rozpoznania go jako obcy, niszczenia i utworzenia pamięci poszczepiennej. Jeśli zatem spotkasz po szczepieniu owego „typa” twój organizm już go ma wszczepionego w pamięć. Działa szybko i likwiduje zagrożenie z minimalnymi stratami. Takie są ogólne  zalety szczepień ochronnych. Co nie znaczy, że nie mają wad.

  Chociaż posiadasz swój układ odpornościowy w pełni wykształcony to wirusy i bakterie ciągle mogą zagrażać twojej egzystencji. Na te najbardziej zabójcze wyprodukowano szczepionki. I tu na chwilę zakończmy temat wirusów i bakterii.

  Człowiek nie choruje tylko z powodu pojawienia się w otoczeniu wirusów i bakterii. Wiele chorób występujących dziś i nazwanych epidemią XXI wieku ma nierozpoznany czynnik je powodujący. Czy to znaczy, że nikt nie szuka przyczyny i pozwala tym osobom na ciągłe doznawanie niedogodności, bóle i chorobę?

  Zrobiono miliony analiz chorych, wpakowano w to miliardy dolarów i nie znaleziono przyczyny. To jest porażający wynik dla współczesnej ślepej medycyny. Znalezienie wirusa i bakterii mikronowych rozmiarów nie nastręcza dziś trudności a znalezienie przyczyny tylko chorób reumatycznych jest niemożliwe? Dlaczego?

Bo przyczyną jest niewidzialna.

Niewidzialna na pierwszy, drugi, trzeci rzut oka na chorego.

Wiadomym jest nie od dziś,  że zebrawszy trochę doświadczenia życiowego działasz podobnie jak  układ odpornościowy. Jedno spojrzenie i wiesz czy dana osoba to wróg czy przyjaciel. Chyba, że się dobrze zamaskuje.

................................................................................................................................................................

  Na przełomie XIX i XX wieku poczyniono wiele badań organizmu ludzkiego. Podłożono podwaliny pod współczesną anatomię, fizjologię i inne dziedziny medyczne. Badania nad krwią i jej składnikami prowadzili równolegle badacze w wielu krajach na całym świecie. Dzięki ich odkryciom wiemy znacznie więcej i rozumiemy wiele procesów dotąd niezrozumiałych. Pominę tymczasem ich nazwiska i zajmiemy się ważniejszym problemem. Identyczną relacją antygen-przeciwciało jak w przypadku szczepienia i immunologii.

Oto podstawowe fakty. Krew to tkanka łączna składająca się z wielu składników. Grupy krwi to zestaw antygenów obecnych na powierzchni erytrocytów. W plazmie natomiast posiadamy przeciwciała. Antygeny i przeciwciała stanowią wspólnie występujące pary. Jak w poniższej tabeli.

Grupa krwi

Antygeny na powierzchni komórki

Przeciwciała w osoczu

A

A

anty-B

B

B

anty-A

AB

A i B

brak

0

brak

anty-A
i anty-B

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ponieważ znamy już reakcję antygen – przeciwciało z immunologii. Rozumiemy prawidłowości wynikające ze zgodności antygenów i przeciwciała w czasie przetaczania krwi.

Na dodatek ta sama reakcja antygen-przeciwciało, stanowi podstawowy warunek w przeszczepie narządów. Dawca i biorca muszą mieć zgodność tak antygenów jak i przeciwciał grup krwi. To warunek nadrzędny ogólnie rozumiany i akceptowany. Jest tak oczywisty, że nikt już o nim nie pisze.

Jak ważne są antygeny krwi wiedzą pary starające się o przyszłego potomka, których antygeny D,(dawniej zwane Rhesus) nie są zgodne. Pani D minus, pan D plus. Choroba jaka się może pojawić to  Hemolytic disease of the newborn. Ale również ABO hemolytic disease of the newborn.

  Skoro antygeny grupowe krwi są tak zjadliwe w kontakcie z przeciwciałami, to zacznijmy przyglądać im się z bliska.  Gdzie jeszcze występują antygeny grupowe krwi?

  Mało zauważany a zbawienny dla wielu fakt. Antygeny grupowe krwi występują w wydzielinach całego ciała. Zachodzi to zjawisko u około 80% populacji homo sapiens. Pozostałe ok. 20% populacji nie posiada antygenów grupowych krwi w wydzielinach. Pierwsi badacze z przełomu wieków zwracali na to zjawisko baczną uwagę. Potem sprawa znacznie przycichła. Ich występowanie w wydzielinach traktowano marginalnie, mówiąc wprost - olewano.

  Obserwując procesy związane z  leczeniem zrozumiałem dlaczego je kompletnie olewano.

Pacjent czyli jednostka chora, zgłasza się do placówki medycznej solo. Jest izolowana od reszty swojej rodziny. Robi się badania analityczne tylko jemu. Stwierdza się chorobę tylko u niego.

 Badanie naukowe wygląda podobnie. Przeprowadzono analizę chorych na oddziale aaa. Grupa składała się z kobiet w wieku 18-40 lat. Przeprowadzona analiza wykazała że kobiet z grupą krwi Zero było statystycznie więcej niż wynika to ze statystycznego występowania tej grupy w całej populacji. Stwierdzamy, że osoby z grupą krwi Zero płci żeńskiej w wieku 18-40 lat są w grupie podwyższonego ryzyka występowania choroby bbb. Wyniki te skłaniają nas do podjęcia poważniejszych badań w temacie.

W przypadku chorób zwanych autoimmunologicznymi przewaga kobiet jest porażająca. W niektórych chorobach a w raporcie wymienionym w części pierwszej jest ich ok. 80. Przewaga ta wynosi 10:1.

Przyczyna powstawania chorób  umie się maskować. No to zdejmijmy mu maskę niewidzialności.

Antygenygrupowe krwi występują w wydzielinach. Sperma to też wydzielina, która zawiera antygeny grupowe i to w takich ilościach, że po pobraniu próbki spermy , analogicznie jak próbki krwi można ustalić grupę krwi osoby.

Seksualne kontakty damsko -męskie sprowadzają się w uproszczeniu do szczepienia. Wprowadzamy z zewnątrz substancje biologiczną zawierającą antygeny.

 A organizm zaszczepiony niech sobie z nimi radzi.

 Co ma zrobić taki organizm?

Wyprodukować przeciwciała w celu - rozpoznania go jako obcy, niszczenia i utworzenia pamięci poszczepiennej.

 O ile dana para ma zgodność grupową on i ona takie same grupy krwi nie powinno być problemów. Ale co się dzieje kiedy ona jest Zero a jej partner A, lub B, i AB. Tu już zgodności brak. Jej organizm ma tylko przeciwciała anty A i anty B. Jego antygeny stykają się z komórkami nabłonka , solidnie ukrwioną macicą, wnikają w jajowody i jajniki. Wnikają do krwioobiegu. Mało tego on ma również antygeny w ślinie i śluzie płuc. Całują się i wymiana odbywa się również przez usta i nos. Mało tego on się poci. W kontakcie z jej skórą zostawia swoje antygeny na całym jej ciele gdziekolwiek dotknie.

Wróg, antygen nieźle się zakamuflował. Małe dawki – małe zmiany. Duże dawki antygenów, pojawia się nadmiar przeciwciał w wyniku niewidzialnego ataku obcych antygenów. Po solidnym zapamiętaniu wroga , każda niewielka dawka zawarta w powietrzu z automatu wyzwala proces w wyniku którego, mamy nadmiar przeciwciał w organizmie.

Wyobraźmy sobie, że taki mały zamaskowany w kropli śliny antygen dotarł do trzustki. Przeciwciała mu nie odpuszczą, zalejemy wroga całą armią.

 Zniszczymy komórki, o cholera o tym nikt nam nie mówił że mamy chronić komórki. Mówiono nam zwalczaj obce antygeny. Tak przecież mają działać przeciwciała. I mamy problem. Idziemy do lekarza ten nas bada i leczy. Nigdy nie zobaczy wroga który spowodował awarię. On widzi już całość po fakcie.

 Ślina połączyła się ze śliną.

Sperma połączyła się ze śluzem.

Pot połączył się z potem.

 Czyż nie wprowadzono z zewnątrz obcego antygenu?

Czyżby immunolodzy oślepli? Tak oślepli. Oni zajmują się wirusami i bakteriami. Przepraszam teraz na tapecie są reakcje odrzucenia przeszczepu, bo jest niezgodny antygenowo. Skupiają się tylko na HLA.

 Szukają białek, a winne są cukry.

 

Teraz wiesz, dlaczego kobiet jest w przewadze?

 Strzykawkę ma samiec. A kobieta jest tylko biorcą. To się dzieje w przypadku osób dojrzałych płciowo. Chorują coraz młodsze bo inicjacja seksualna jest wcześniejsza.

 Czy tego też nie widać?

A co w przypadku chorych dzieci?

Ten sam mechanizm strzykawka-ciało tylko bez spermy i śluzu.

Mamusia lub tatuś z niezgodnymi antygenami grupy krwi niż dziecko codziennie pilnie troszczy się o dziecko. Dosłownie mówi się, że chuchają i dmuchają. Wprowadzają obce antygeny do układu i dziwią się, że dziecko jest chore, albo umiera z niewyjaśnionych powodów jak SIDS.

To relacja pomiędzy ludźmi prowadzi do powstawania chorób immunologicznych.

Nie dodawać – AUTO.

 Nie jesteście dziećmi, które się tłumaczą – to się samo zrobiło.

Powrót